IV Nowotarskie Zimowe Zawody Balonowe o Puchar PCD SALAMI
resetpowiększdrukuj

Znane,nieznane Tatry

2015-04-29 //Wstecz
Znane,nieznane TatryTatry to przede wszystkim Kasprowy Wierch, Giewont, Morskie Oko, Siklawa, Doliny Chochołowska i Kościeliska, tysiące turystów na wielu kilometrach szlaków ale i kozice, świstaki,wilki,bobry wraz z majestatycznym niedźwiedziem na horyzoncie.


Zbliża się kolejny weekend w górach, tym razem ten majowy. Tysiące turystów zawitają na Podhale, by oddać się swojej umiłowanej przyjemności, odbyć spacer po Tatrzańskim Parku Narodowym. Wybierając się z takim pięknym zamysłem wiedzmy, że od kwietnia do końca listopada po naszych Tatrach nie można wędrować od zapadnięcia zmierzchu do świtu. Władze TPN tłumaczą, że ograniczenie ma związek z ochroną dzikich zwierząt.

Tatry

Nalot na Tatry to duża uciążliwość dla ich naturalnych mieszkańców, gdyż wytyczona tu siećszlakówturystycznych często krzyżuje się ze ścieżkami zwierząt, co uniemożliwia im swobodne żerowanie. Od dziesięciu lat obowiązuje więc zakaz nocnego wędrowania po TPN. Pomysł, by po zmierzchu dać odpocząć przyrodzie wydaje się być poparty zrozumiałymi dla wszystkich przesłankami. Dzikie zwierzęta, które zamieszkują w Tatrach, mają często nocny tryb życia i ograniczenie w poruszaniu się po turystycznych szlakach ma za zadanie także ustrzec ludzi przed niebezpiecznym spotkaniem np. z żerującymi niedźwiedziami. Zimą ryzyko spotkania dużego drapieżnika jest tu niewielkie, ponieważ niedźwiedzie zapadają w sen, dlatego wówczas nie obowiązuje ograniczenie w poruszaniu się. W polskiej części Tatr jest ok. 275 km oznakowanych szlaków turystycznych o różnych stopniach trudności - od bardzo łatwych po bardzo trudne - wyposażone w łańcuchy, klamry i drabinki. Co roku Tatry odwiedza około 3 mln turystów, z czego największy ruch przypada podczas sezonu wiosenno-letniego. Zwierzęta nie mają szans w zetknięciu się za taką ciżbą ludzką.

Tatry 

Już na początku marca, gdy w Tatrach zrobiło się cieplej, zaobserwowano pierwsze w tym roku pojedyncze tropy niedźwiedzi. Od początku kwietnia w górach ponownie na krótko zapanowała pełnia zimy. Na Kasprowym Wierchu jeszcze niedawno leżało około dwa metry śniegu. To znacznie utrudniało misiom żerowanie, teraz, wraz z nastaniem wiosny, poczuły jej zew.

Obecnie w Zakopanem i w okolicach, pomimo zmiennej ostatnio aury, bardziej jednak widać wiosnę. Przybysze z całej Polski przyjeżdżają zatem masowo w Tatry, aby nacieszyć oczy widocznymi oznakami wiosny.

Tatry

Tradycyjnie w Dolinie Chochołowskiej nie brakuje turystów, którzy stąd podziwiali Giewont skąpany w słonecznych promieniach ale i morze krokusów. Co przykre pozostawiają po sobie całe sterty śmieci, których uprzątnięcie nastręcza wiele problemów, gdy w Tatrach zaczyna hulać halny. Niesione pędem powietrza niezliczone ślady ludzkiej tu bytności raczej uroku Tatrom nie przydają.

Zamknięcie szlaków na czas nocy, to też troska o bezpieczeństwo ludzi, którzy mogą zostać zaatakowani przez coraz bardziej liczne tu wilki. Służby leśne informują, że te drapieżniki zaatakowały w Małopolsce w ubiegłym roku aż 267 razy. Najwięcej problemów z watahami wilczych stad mają hodowcy owiec, którzy domagają się kontrolowanego odstrzału tych drapieżników. Nadal obowiązuje zakazi strzelania do wilków, a przeciw temu rozporządzeniu protestują podhalańscy bacowie. To właśnie na ich stada pasące się na halach najczęściej napadają wilcze watahy.

Na wypasie

Ostrym kłom wilków poddały się nie tylko owce, ale również kozy, cielęta, a nawet gospodarskie psy. Na nic najlepsze zabezpieczenia, wilki są przebiegłe w działaniu. Nie chodzi tu już o same zwierzęta gospodarskie, ale i o mieszkańców oraz turystów, którzy nieświadomi zagrożenia mogą stać się obiektem ich zainteresowania.

Dbający o bezpieczeństwo owczych stad bacowie obserwują narastającą aktywność wilczych stad, a znając te tereny nie od wczoraj mówią wręcz o dużej skali tego niebezpiecznego zjawiska. Takiej liczby ataków nie było od lat, tzn. od momentu, kiedy to rozpoczęto szacowanie szkód wyrządzonych przez objęte ochroną drapieżniki. Na nic się zdają najlepsze zabezpieczenia. Psy strzegące stada biegną za jedną częścią watahy, druga natychmiast zabija owce zamknięte w tzw. kosarze, czyli ogrodzeniu gdzie przebywają w nocy. Stąd coraz głośniejszy postulat dotyczący kontrolowanego odstrzału drapieżników i jako przykład wskazywana jest sąsiednia Słowacja, gdzie można strzelać do tych drapieżników. Decyzja o objęciu całkowitą ochroną tego gatunku zwierząt podyktowana była groźbą ich całkowitego wyginięcia. Jednakże przez kilkanaście lat udało się już odtworzyć w Polsce populację tego gatunku. Wilki znane są z tego, że odbywają bardzo odległe migracje i osobniki te są w stanie dzisiaj zawędrować do Niemiec, czy nawet do Danii. Niestety, tak naprawdę to człowiek zajął terytorium, gdzie egzystowały wilki, stąd i jedni i drudzy wzajemnie wchodzą sobie w paradę.

Tatry

Obecnie szacuje się, że na terenie Polski żyje 850 wilków. To prawdopodobnie najwięcej w całej Europie. Zwierzęta te pełnią ważną rolę w ekosystemie. Żyją w stadach liczących do 20 osobników. Są gatunkiem wędrownym i w ciągu doby potrafią przebyć kilkadziesiąt kilometrów. Atakują zwierzęta gospodarcze przede wszystkim ze względu na spadek liczebności zwierzyny kopytnej, która stanowiła podstawę ich menu. Powracające ostatnimi laty na hale coraz liczniejsze stada owiec są dla wilków łatwym łupem zamkniętym w zagrodzie na pastwisku. Łatwy posiłek kusi i zwiększa się stąd też liczba tych drapieżników, bowiem mogą dość łatwo zaspokoić w ten sposób swoje potrzeby żywieniowe. Nocne polowania wilczych watach, to również potencjalne zagrożenie dla ludzi, którzy nieopatrznie mogą naruszyć terytorium łowne tego czy innego stada.

Tatry

Ekolodzy ze zdziwieniem za to obserwują pojawiające się w Tatrach bobry. To pierwsza w historii naszych gór kolonia tych zwierząt. Żeremie i charakterystyczne dla bobrów rozlewisko pojawiły się w okolicach Łysej Polany, zaraz na początku szlaku do Morskiego Oka. Dotychczas to pierwsze takie zaobserwowanie stanowiska bobra w Tatrzańskim Parku Narodowym, a co nie wykluczone, być może nawet w całych Tatrach. Chociaż na Podtatrzu znajdują się stanowiska tych zwierząt, to w samych górach, ta lokalizacja jest. Charakterystyczne ślady dla obecności tych zwierząt, w krótkim czasie zaczęły być coraz liczniejsze i dostrzegalne. Niektóre z drzew zostały ścięte i ogryzione z kory, inne – wciągnięte do potoku . Tak ścięte drzewa, to głównie olchy o średnicy kilkunastu centymetrów, które posłużyły bobrom do budowy tamy. Służby leśne na terenie TPN odnotowały, że jedną z żerdzi bobry ścięły i ściągnęły ze stoków Łysej Skałki (1129 m n.p.m). Dotąd płytka woda w potoku spiętrzała się i obecnie przekroczyła półtora metra głębokości, przy czym powstałe rozlewisko ma ok. 10 m szerokości i jest już dobrze widoczne z mostku na drodze wiodącej do Morskiego Oka. Będzie niewątpliwie dużą atrakcją turystyczną. Niemniej żaden z osobników nie wdał się jeszcze w pogawędkę ze służbami leśnymi, a jedynie dwa osobniki nagrała tzw. fotopułapka, którą zainstalowali obok żeremia. Na żywo żaden z leśników z TPN nie widział tu jeszcze bobrów.

Tatry

Póki co czystą spekulacją wydają się być snute domysły, czy jest to dzieło tylko dwóch wspomnianych osobników, czy też liczba bobrów żyjących tu jest większa. Nie sposób również ustalić, skąd przybyły, choć znawcy tych zwierzą twierdzą, że można przypuszczać, iż przywędrowały do nas ze Słowacji, z rejonu Podspadów, gdzie w ostatnich latach również zaobserwowano ich siedliska na rzece.

Trzeba wiedzieć, że bóbr jest zwierzęciem ściśle chronionym, prowadzącym nocny tryb życia. Na szczęście populacja tych zwierząt w Polsce w ostatnich latach wzrosła, ale bobry powodują też tym samym coraz większe straty w rolnictwie i gospodarstwach rybnych. Konflikt na linii człowiek – bobry niebawem zaogni się.

Zdjęcie pochodzi od portalu NaTatry.pl

Dużym sukcesem mogą pochwalić się służby leśne Parku, które uprzątnęły 142 tys. metrów sześciennych drzew , które przewrócił w Tatrach huraganowy wiatr halny w grudniu 2013 r. I chociaż leśnicy z Tatrzańskiego Parku Narodowego zakończyli porządkowanie zniszczonych lasów, to odbudowa ich drzewostanu potrwa wiele dziesiątków lat.

Tatry

Tymczasem z wiatrołomów pozyskano 57 tys. m sześciennych drewna. Najwięcej tam, gdzie największe były straty, tzn. głównie w Dolinie Kościeliskiej oraz w rejonie Brzezin i Kuźnic. Pozostałe wiatrołomy zostały pozostawione w terenie do ich naturalnego rozkładu. Park z tego tytułu uzyskał około 9 mln zł i jak zapewniają władze parku, pieniądze zostaną całkowicie zainwestowane w nowe nasadzenia na terenach wykarczowanych przez wiatr. Na ten cel w tym roku władze parku planują wydać około 2,5 mln zł. Huraganowy wiatr dokonał niesamowitych zniszczeń i wiele tatrzańskich lasów wymaga teraz przebudowy. W miejscach regla dolnego, gdzie został powalony świerk, zostaną nasadzone buki i jodły. W strefie regla górnego pozostanie świerk, gdyż ten gatunek doskonale sobie tam właśnie poradzi. Na poważniejsze efekty tych działań przyjdzie nam jednak nieco poczekać. Odbudowa lasów potrwa niestety wiele dziesiątków lat. Najlepszym dowodem na to są widoczne nadal efekty wiatru z 1968 r.

Tatry po halnym


Siła wiatru w górach jest potężna. Huraganowy wiatr halny osiągać potrafi w porywach prędkość do 200 km/h. Ten ostatni tak niszczycielski zaczął wiać w święta Bożego Narodzenia 2013 r. i choć ustał już następnego dnia, to największe spustoszenie żywioł poczynił w trzech najdalej wysuniętych na zachód dolinach polskich Tatr: Kościeliskiej, Lejowej i Chochołowskiej. Halny nie ominął też Zakopanego, powalił drzewa na domy, samochody i jezdnie. Odnotowano wówczas spore straty w infrastrukturze miejskiej. Halny, który choć jest zjawiskiem cyklicznym, to jednak typowym dla Tatr, ale tak silny wiatr jak ten, wiejący pod koniec 2013 r., nie zdarza się na szczęście w Tatrach często. Przebywanie jednak na otwartej przestrzeni, tym bardziej po zmierzchu na obszarze górskim, czyni naszą tam obecność dalece niebezpieczną.

Tatry

Jedno już w zasadzie jest pewne, a mianowicie, że sezon narciarski mamy już za sobą. Stąd i pojawiające się tu i ówdzie statystyki. Od początku tegorocznego sezonu szpitale w Zakopanem i w Nowym Targu nie mogły narzekać na brak zajęcia przy nastawianiu uszkodzonych kończyn. W tym czasie przyjęły one po około 3 tysiące poszkodowanych, gdzie większość stanowili narciarze i snowboardziści.

Z lekka licząc, w samym zakopiańskim SOR zużyto około 2 ton gipsu na unieruchamianie złamanych rąk i nóg. Najczęstszymi ofiarami wypadków były osoby, które na stok idą pod wpływem alkoholu. To znacznie zwiększa ryzyko kontuzji czy powstanie wypadku.

W Tatrach

W najbliższym sezonie turystycznym dojdzie do małej rewolucji u wylotu Doliny Kościeliskiej, gdzie Tatrzański Park Narodowy zakupił zabytkową willę Myszka. W opinii władz TPN, transakcja ta pozwoli na uporządkowanie wejścia do tej najpopularniejszej tatrzańskiej doliny. Wcześniej na posesji znajdowało się targowisko i postój busów. Likwidacji uległy stragany usytuowane wzdłuż granicy posesji. Zniknąć też mają busy, które wjeżdżały na teren parku zakłócając pieszy ruch u wlotu Doliny. W Myszce pozostanie natomiast, przynajmniej na jakiś czas, restauracja -deklarują władze parku.

W artykule wykorzystano materiały medialne udostępniane na stronach TPN, MSIT.
Zebrał i opracował Jacek Grzesiak

Rozkład jazdy


Noclegi

Hotel RysyHotel Rysy
Zakopane / Nocleg
Pięciogwiazdkowy Hotel Rysy zaprasza.
Hotel LiptakówkaHotel Liptakówka
Białka Tatrzańska / Nocleg i Restauracja
Mamy zaszczyt zaprosić Państwa komfortowego Hotelu Liptakówka.
Willa AltaWilla Alta
Bukowina Tatrzańska / Nocleg i Restauracja
Czarująca willa w najpiękniejszym miejscu widokowym w całej Bukowinie
Restauracje

Karczma U GazdyKarczma U Gazdy
Nowy Targ / Restauracja
Regionalna Karczma w Nowym Targu przy Zakopiance.
Karczma MłyńskaKarczma Młyńska
Zakopane / Restauracja
Karczma Młyńska położona jest na granicy Tatrzańskiego Parku Narodowego. Jes
Pizzeria Restauracja PrimaveraPizzeria Restauracja Primavera
Nowy Targ / Restauracja
Restauracja, pizzeria, pub

Warto przeczytać

E-kartki góry