IV Nowotarskie Zimowe Zawody Balonowe o Puchar PCD SALAMI
resetpowiększdrukuj

Góry te same ale inne

2015-03-16 //Wstecz
Góry te same ale inneW ostatnich dniach mieliśmy przykład, jak nieprzewidywalna jest aura w górach. Po kilku dniach pięknej, słonecznej pogody, na Podhale powróciła zima z obfitymi opadami śniegu, aby znowu zaskoczyć nas słońcem. Jak to ogarnąć?


Turyści, jak to ludzie różni są. Ci, którzy wybierają się w góry pierwszy raz, a tacy tez są, lub bywają tam co najwyżej okazjonalnie, zdają się być najczęściej zaskoczeni pogodą, która zmienną jest, a w górach to już w ogóle. W setki liczone kawały na temat bacy i jego nadprzyrodzonej zdolności przewidywania pogody nie wzięły się znikąd. Idziesz spać – niebo inne, wstajesz-inne, po śniadaniu inne a na szlaku raz takie raz owakie. 

W Tatrach

Dla bardzo wielu wypad poza miasto, oderwanie się od codziennej rzeczywistości, gdy przychodzi wreszcie wymarzony weekend, to dokąd jada jest dziełem wielu wypadkowych. Wszystko zależy też od pory roku, są przecież osoby, które sa uzależnione wręcz od Mazur, morza, borów i lasów. Zmiana tego nastawienia to dla licznych, wręcz rewolucyjne odstępstwo od uświęconych wieloletnią tradycją przyzwyczajeń. Co jeszcze powoduje, że jedziemy tu a nie tam. Na przykład są to warunki klimatyczne i niby góry leżą u nas tylko i wyłącznie na południu kraju, to już Sudety są o łagodniejszym klimacie w czerwcu, czy lipcu, a gdy za cel wyprawy wezmą Tatry, to o tej samej porze roku, na południowych krańcach Polski, na Podhalu zastają tam niespodziankę na przykład w postaci śniegu, który jeszcze po zimie zalega szlaki czyniąc je trudnymi. Stąd może widujemy wówczas idących to w klapkach, sandałkach, bez kurtki, plecaka z podstawowym jak na Tatry ekwipunkiem. Różnie to bywa a Ci którzy już pofatygowali się na Podhale, nie odpuszczą przecież, bo w górach już bywali, tylko nie pojmują, że góry a góry to najczęściej dwa różne oblicza na pozór podobnej krainy. 

Tatry zimą

Biorąc pod lupę tradycyjnego miłośnika aktywnego, ale tym razem, weekendu w górach, to nie wdając się w nadzwyczaj drobiazgowe oceny wyjdzie nam obraz dość prosty, że jest to entuzjasta, który aż ślini się na co ładniejsze widoki, a jeśli do tego są one z jego osobą jako elementem tła na fotografiach, to miodzio i błogo mu na sercu i duszy. Czasem taki w gorącej wodzie kąpany spacerowicz, żywcem przeniesiony z miejskich parków tudzież plaż, nie bardzo wie nawet jak uzasadnić te litry wylewanego potu, gdy z grymasem na twarzy pnie się dalej ku szczytowi swoich marzeń, a po co, a po to by tam tylko wleźć. 

Kasprowy Wierch zimą

Zapewne naoglądał i nasłuchał się relacji jakich wokoło bez liku o swobodzie, przestrzeni, że można tam stać, chłonąć to wszystko i czuć jak rosną nam skrzydła, że czujemy jak wysiłek, który podjęliśmy przekuwa się na naszych oczach w uczucia naładowane tą niezwykle pozytywną energią, bo co jak co ale udowodnić sobie i całemu światu, że my też umiemy i dajemy radę, to bardzo miłe i pożądane w każdym wieku bez względu na płeć. Zazwyczaj nie zauważy ten, czy ów, że kształtują mu takie zwycięstwa, nawet drobne-charakter.To z kolei powoduje, że raz tak posmakowany sukces łaknie kolejnych i nastawia się na dalszą radosną aktywność, którą wypełni swój pobyt przy okazji kolejnych weekendów w górach.

Lodowisko w Zakopanem

Jak już wcześniej wspomnieliśmy, gór w naszym kraju trochę jest. Są i takie o łagodniejszych trasach jak chociażby - Sudety, Beskidy ale i te całkiem wysokie -Tatry, gdzie natura nie pozwala zapuszczającym się na szlaki na zbyt wiele dowolności. Gdy dotychczas poznawaliśmy i smakowaliśmy góry spacerując np. po bieszczadzkich połoninach, które są też górami, to w zetknięciu z Tatrami, gdzie oprócz nóg trzeba też czasami użyć rąk, aby przy ich pomocy wdrapać się wysoko po granitowych skałach i stanąć na ciasnej półce, by nacieszyć oczy i dać sobie odsapnąć, to uzmysłowić sobie jednak trzeba, że szlak szlakowi nie równy.

Giewont z Sarniej Skały

Przechodzimy zatem do meritum sprawy, jak i co wziąć pod uwagę wybierając się na weekend w góry?

To, że to zawsze niespodzianka, bo i pogoda i warunki terenowe zaskakująco inne i zmienne, to już trochę wiemy. Jeśli czasu mamy na taką wyprawę niewiele, bo to właśnie ten upragniony wyjazd weekendowy, to można posiłkować się bieżącymi prognozami pogody. Gdy planujemy coś dłuższego, z noclegami po schroniskach, przesiadywaniu czasem rzadziej, czasem częściej pod gwieździstym niebem w kręgu własnoręcznie rozpalonego ogniska, to przy górskim wypadzie na dłużej trzeba przemyśleć i zaplanować tę wyprawę, by z planowanymi licznymi wypadami w góry, nie zostać sam na sam, bez odpowiedniego wyposażenia i wiedzy o chociażby tej zmiennej pogodzie, bo to i może być lampa niczym na Karaibach ale i deszcz, wiatr, którego i mieszkańcy Albionu by się nie powstydzili.

Tatry jesienią

Jak myślę przekonaliśmy już, że Sudety i Tatry, chociaż to góry i leżące na południu naszego kraju, to jednak nie to samo. W Sudetach np. już nas będzie przypiekać, w Tatrach z kolei nadal można będzie swobodnie poszusować np. na Kasprowym a ulepienie bałwana będzie całkiem możliwe, chociaż będzie to czerwiec. 

Rada zatem prosta, ubiór dopasujmy do tej konkretnego regionu, bo lato, chociaż kusi słońcem, to coś ciepłego z ubrania w plecaku wielce pożądane i stosowne.

Turyści w Tatrach

W zasadzie tyle wiemy ile przeczytamy, więc dla w miarę trafnej oceny tego co nam natura szykuje podczas tego weekendu w górach, to trzeba się czasem zagłębić w statystyki z lat poprzednich, bo w pogodzie fortuna kołem się toczy. Pogoda ma swoje stałe i w miarę przewidywalne trendy. To nie oznacza, że można ja z góry przewidzieć, ale wiadomo np. że w okolicach Śnieżki najlepsza pogoda panuje zwykle w drugiej dekadzie lipca, a w Tatrach to już nie koniecznie, bo lipiec jest tu miesiącem najbardziej mokrym i burzowym, z porywistymi wiatrami też. Niby południe a jednak odmiennie.

 W Tatrach

Wybierając się na wypad na Podhale, musimy doprecyzować, co też tam chcemy robić. Właśnie te statystyki pogodowe podpowiedzą nam, że ten miesiąc to raczej spacer po Krupówkach i po dolinkach ale już w Tatry raczej nie, a inny miesiąc jak chociażby sierpień, wrzesień to już inna bajka. Mała poprawka tylko na coraz krótszy dzień, niestety coś za coś. Ci, co w Tatry jadą po to by po nich połazić, muszą. skupić się na miesiącach, które będą im jednak najbardziej odpowiadać.

Z Kasprowego Wierchu

Spacery w Tatry w odniesieniu co do miesięcy wyglądają mniej więcej tak:

Czerwiec- jeśli zazwyczaj miesiącem pogodowo bardzo przyjemnym, o długim dniu, i jeśli akurat nie pojawi się jakiś zagubiony, zimny front, to w górach, w ich niższych partiach jest już bardzo przyjemnie. W Tatrach powyżej linii schronisk może jeszcze zalegać śnieg, występować mogą też oblodzenia szlaków, ale poza tym to miesiąc przyjazny wycieczkom w Tatry.

W Tatrach

Lipiec, chociaż to już w pełni letni miesiąc, z długimi dniami i wyższymi temperaturamito jednak lubi być i mokry, i burzowy, co w Tatrach szczególnie jest groźnym zjawiskiem, bo pioruny jako element urozmaicający wędrówkę po górskich szlakach, to mało przyjemny i wręcz niebezpieczny towarzysz podróży. Również na wielce niestabilną w tym miesiącu zazwyczaj pogodę, lepiej pomyśleć nad innym terminem, chyba że wybieramy chociażby Krupówki z ich licznymi i smakowitymi atrakcjami.

Na szlaku

Sierpień– o ile pogodowo jest dużo bardziej stabilny a przy tym miły dla wędrowca, jeśli porównamy go z lipcem, to z uwagi na trwające nadal wakacje, do których dołączają studenci, sprawia , że masa ludzka na szlakach osiąga stan krytyczny. Noga za nogą, człowiek za człowiekiem, co może na chodniku, na alejce parkowej nie jest niczym nadzwyczajnym, to jednak już na wąskim szlaku górskim, gdy mamy tyle miejsca ile zajmuje nasza stopa, to przybiera to rodzaj porównywalny do klaustrofobii.

Dolina Białego Potoku

Przełom lata i początek jesieni w postaci września i października- to czas gdy szlaki górskie pustoszeją, wyjeżdża dziatwa szkolna a w raz z nimi towarzyszący im opiekunowie. To czas na odwrót spod Tatr wczasowiczów, którzy w poprzednich miesiącach właśnie z uwagi na wakacje, mogli i spędzać swoje urlopy właśnie w takiej ciżbie ludzkiej. Oba te miesiące charakteryzują się całkiem przyjemną pogodą, która kusi, by korzystać z opustoszałych szlaków, schronisk i delektować się tym, po co tu przybyliśmy, ciszą, spokojem na górskim łonie natury. Jako, że nie ma cos za nic, więc miejmy na uwadze, że i dni są już krótsze a wieczory, noce i wczesne poranki mogą zaskoczyć niejednego, gdy nagle stwierdzi, że to i tamto mu po prostu zmarzło, a jeśli nocowaliśmy dajmy na to pod namiotem, to jednak mogło i zamarznąć. Nasz plecak musimy zatem bezwzględnie doposażyć i w rękawiczki i cieplejsze spodnie, sweterek z golfem też się mogą przydać, by nie psuć sobie tego co nam za dnia oferuje piękna, złota jesień jaką jest ta pora roku na Podhalu.

Na szlaku w Tatrach

Jesień potrafi zaskoczyć tak warunkami pogodowymi jak i czasem trwania. Oszałamiająca feria barw jaka wtedy przesuwa się przed naszymi oczami, sprawia, że zima z jej miesiącami- grudniem aż po marzec, to już inna bajka. Jadąc nawet na weekend w góry, gdy w kalendarzu zima, to musimy mieć świadomość, że aura nie wybaczy nam tu nic. Nie ma żadnej taryfy ulgowej. To jak wybrać się na Podhale, na jej mało chlubną zakopiankę bez opon zimowych a i gdy sypie niemiłosiernie zawiewając i zamiatając śniegiem bez łańcuchów, no ale jeśli lubi kłopoty to je wówczas tu znajdzie. Zima, biorąc na zdrowy rozsadek, to nie czas dla niedzielno – weekendowych spacerowiczów na wysokogórską wyprawę, która latem i jesienią jest możliwa- a owszem.

Tatry jesienią

Na szlakach naszych Tatr urazom ulegają nie tylko tzw. mieszczuchy, siłą wyrwane przez te czy inne siły wyższe właśnie w te rejony kraju. GOPR i TOPR niosą pomoc, ratując nawet tych doświadczonych, w tym taterników ale i alpinistów, czy himalaistów. Góry są górami a ich specyfika powoduje, że dotąd wszystko jest dobrze, póki nam się noga na szlaku z tego czy innego powodu nie podwinie. Zupełnie jak z dzbanem co nosi wodę i jego nieszczęsnym uchem.

Na Kasprowy Wierch

Pora zimowa, to poza oczywistym zimnem z absolutnie pokręconą pogodą, co to raz razi słońcem a innym razem i to w przeciągu zaledwie kilku godzin zalepia oczy śniegiem, by potem przehulać po nas halnym, ma swoje inne oblicza. To lawiny, zasypane szlaki, niby nam może i znane z letnich wędrówek, ale teraz zupełnie w innej scenerii, bez żadnych punktów odniesienia, gdy walczymy z wyziębiającym się organizmem.

W Tatrach

Zimowa wędrówka po tatrzańskich szlakach, to nie wirtualny spacer odbywany w zaciszu domowym. To huśtawka pogodowa i zmieniające się nasze nastawienie.

Zanim wybierzemy się zimą na szlak, nawet ten niżej położony, to przeanalizujmy te i tamte okoliczności, by nie zabrakło w naszym plecaku, bo bez niego raczej iść w góry nie wypada, czekolady, termosu z gorącym napojem, latarki i sprawnych środków łączności. Z lektury niniejszego tekstu wynika więc podstawowy wniosek, że każda wyprawa musi być zaplanowana, dopracowana w odniesieniu do pory roku, a my mamy cieszyć się, że jesteśmy w górach a nie martwić jak zdrowo i cało zejść ze szlaku, tylko dlatego, że pomyliliśmy ścieżkę spacerową w parku miejskim ze szlakiem w Tatrach.

Tatry z Kasprowego Wierchu

Nie lubiący nosić podczas wycieczek nadmiaru rzeczy na sobie i ze sobą, powinni tak organizować swoje, czy to wyjazdy na weekend w górach, czy też wakacje w Tatrach, aby nie robić nic na siłę i zachować zdrowy rozsądek. 

Nadal mamy jeszcze zimę, która właśnie niedawno ostudziła, co poniektórym ich nadmierny zapał do wypraw w Tatry. Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego ogłosili trzeci, znaczny stopień zagrożenia lawinowego. To oznacza, że pokrywa śnieżna jest umiarkowanie lub słabo związana na wielu stromych stokach. To skutkuje tym, że wyzwolenie lawiny jest możliwe już przy małym obciążeniu o co łatwo w pełni sezonu narciarskiego.

 

Na Kasprowym Wierchu

TOPR Ostrzega zatem, że w niektórych przypadkach możliwe jest samorzutne schodzenie średnich, a sporadycznie także dużych lawin. Zima w górach nadal rządzi i ratownicy odradzają wyjście właśnie teraz w wyższe partie gór powyżej górnej granicy lasu. Trzeba pamiętać, że na niektórych szlakach obowiązuje zimowe obejście, które omija miejsca narażone na zejście lawin. 
Widok na Tatry
Opady śniegu sprawiły, że wydłużył się sezon narciarski. Czeka nas wzmożona obecność narciarzy podczas kolejnych weekendów w górach, bo nadal występują bardzo dobre warunki do szusowania, które panują na większości podhalańskich stoków narciarskich.

Nasze artykuły o Podhalu

Przewodnik po Podhalu [atrakcje turystyczne]
Podhale Przewodnik

Tanie noclegi na Podhalu
Podhale Noclegi

Restauracje na Podhalu
Podhale Restauracje

E-kartki i zdjęcia z gór
Góry zdjęcia

  • Liczymy na Państwa fotografie z Waszych wojaży po Podhalu. 
  • Skomentuj i podziel się tym artykułem z innymi na Facebooku - dziękujemy.
  • Polecamy lekturę tekstów o Pieninach i Podhalu 

 

 

Opracował Jacek Grzesiak.


Rozkład jazdy


Noclegi

Ośrodek Kolonijno-Wypoczynkowy StaszelówkaOśrodek Kolonijno-Wypoczynkowy Staszelówka
Ząb / Nocleg
Piękny widok na całe Tatry. Idealne miejsce dla rodzin z dziećmi i grup zorg
Hotel LitworHotel Litwor
Zakopane / Nocleg i Restauracja
Kameralny, luksusowy, butikowy hotel w Zakopanem…
Folwark Stara WiniarniaFolwark Stara Winiarnia
Mszana Dolna / Nocleg i Restauracja
ZAPRASZAMY PAŃSTWA SERDECZNIE W NASZE HISTORYCZNE, ZABYTKOWE PROGI!
Restauracje

Zajazd Czorsztyński Motel - RestauracjaZajazd Czorsztyński Motel - Restauracja
Maniowy / Nocleg i Restauracja
Motel znajduje się nad nowopowstałym Zalewem Czorsztyńskim
Karczma HolnyKarczma Holny
Zakopane / Restauracja
Zapraszamy do karczmy położonej nieopodal drogi do Doliny Kościeliskiej.
AbsyntAbsynt
Nowy Targ / Restauracja
Serdecznie zapraszamy do naszej restauracji od wtorku do niedzieli od godzin

Warto przeczytać

E-kartki góry