IV Nowotarskie Zimowe Zawody Balonowe o Puchar PCD SALAMI
resetpowiększdrukuj

Do Zakopanego pociągiem retro

2015-01-13 //Wstecz
Do Zakopanego pociągiem retroMiało być spokojnie, a tu od razu w mediach rozeszła się wieść- salonka już niedostępna- bilety wyprzedane. Magia parowozu, salonki robi swoje.Nadal są bilety na "dwójkę".

Tego dawno nie było, oj tego nigdy dotąd nie było. Ale było i tak, że były jednak czasy, kiedy PKP oferowały pasażerom luksusowe warunki, a nie swoistą szkołę przetrwania. Wielu nie musiało mieć zegarka, a przejazd pociągu był nie tylko widowiskowy, ale i co prawda punktualny, a co zasobniejsi według przyjazdu pociągów regulowali swoje zegarki.



Przedwojenna Polska odziedziczyła po czasie zaborów jak skrupulatnie wyliczają historycy kolejnictwa aż 70 typów szyn łączonych w różny sposób. I tak te w zaborze rosyjskim miały szerszy rozstaw, te z zaboru austriackiego obowiązywał na torach ruch lewostronny, całkiem odwrotnie niż w Niemczech i Rosji. Podstawowa infrastruktura kolejowa - zwrotnice i inne urządzenia kolejowe wymagały całkowitej przebudowy. Podróż koleją po rozległych terenach II Rzeczpospolitej była nie lada wyzwaniem,uważanym za koszmar większy niż dziś – np. w 1920 roku pociąg pospieszny jechał z Warszawy do Wilna 20 godzin. Bez opóźnienia.



Kolej fascynowała ludzi odkąd się tylko pojawiła. Zostać kolejarzem, to było marzenie, bowiem praca na kolei,nie ważne czy w zaborze pruskim, czy po odzyskaniu niepodległości, była bardzo ceniona. Decydowało o tym m.in. to , że kolejarz miał zapewnioną pracę i godziwy zarobek. Kryteria doboru osób do tego zawodu były bardzo wysokie- osoba wykonująca ten zawód musi być bowiem: sumienna, punktualna i odpowiedzialna.Bez miłości do tego fachu nie da się sumiennie i uczciwie wykonywać tej odpowiedzialnej pracy.Kolejarz z racji swojego zatrudnienia miał prawo do budowania domu na działce kolejowej, więc z miłości do kolei budując dom stawiał go na najbardziej dla wielu innych nieprzydatnym i nieodpowiednim miejscu, mającym za to jeden walor, jakim było niemal bezpośrednie sąsiedztwo z linią kolejową.



Zawsze o komforcie podróżnych decydowała też szybkość jazdy.Aby sprostać konkurencji, a przede wszystkim nie dać się realnie wyprzedzić Niemcom, którzy dysponowali super lokomotywami zdolnymi ciągnąć po 19 wagonów, polska fabryka w Chrzanowie zbudowała jeszcze mocniejszy parowóz – Pt31, który stał się podstawową lokomotywą, ciągnącą pociągi pospieszne po Polsce z szybkością nawet 110 km/h. To dzięki niemu w drugiej połowie lat 30.ub. wieku pasażer z Warszawy jechał do Krakowa 239 minut (obecnie EIC jedzie 190 min). O wadze etosu zawodu kolejarza świadczy fakt, że spóźnienie większe niż pięć minut traktowano jako niedopuszczalny skandal, za który mogły polecieć dyrektorskie głowy. Może się te czasy wrócą? 



Pomimo radykalnego skrócenia czasu podróży i tak uznawano go za zbyt długi. O potędze polskiego przemysłu kolejowego, a nade wszystko o wysokiej pozycji zakładów produkujących parowozy świadczą wyróżnienia jakie zdobywały one na międzynarodowych wystawach.Wyprodukowaną w Chrzanowie lokomotywę Pm36 o aerodynamicznym kształcie nazywano pieszczotliwie Piękną Heleną, a mogła ciągnąć skład z szybkością bagatela 140 km/h .Otrzymała złoty medal na Międzynarodowej Wystawie Sztuki i Techniki w Paryżu. Zaś pociąg turystyczny z wagonem kąpielowym i rozrywkowym, doczepiony do tego parowozu, zdobył Grand Prix wystawy. Niemal futurystycznie ale co ważne równie zachwycająco prezentowały się słynne lux-torpedy, bo tak nazywano produkowane na zamówienie PKP w chrzanowskich zakładach wagony pasażerskie napędzane silnikami spalinowymi. Mknęły one z szybkością 140 km/h i woziły turystów z Krakowa do Zakopanego. Cała podróż trwała 138 minut (obecnie co najmniej 210). Dla wygody pasażerów PKP zadbały o skorelowanie odjazdów lux-torped z przylotami samolotów LOT z Warszawy. Tak pomyślane udogodnienie pozwalało mieszkańcowi stolicy dotrzeć do Zakopanego w ciągu czterech i pół godziny. Sposób na dręczące kierowców korki na zakopiance jak znalazł.



Pomysłowość jest w kolejnictwie mile widziana. Fascynatów podróży koleją było zawsze wielu. Nic tak jednak nie uruchamia wyobraźni, jak wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dbać o bagaż ani o kierunek i cel jazdy. Spragnieni przygód podróżnicy za strzał w dziesiątkę uważali tzw. "pociągi w nieznane".Polegało to na tym, że na peronie stał skład i dwa parowozy. Nie sposób było odgadnąć pasażerom, w którym kierunku pojadą – i ta właśnie ta wielka niewiadoma przyciągała duże rzesze turystów. Obecnie mamy nieraz inną odmianę tego pomysłu, nie wiadomo z jakiego peronu i o, której godzinie taki a taki skład odjedzie. No cóż czasy się zmieniają-czemu na gorsze?



Poza szybkością pasażer cenił sobie tez komfort podróżowania. Zasobniejsi w gotówkę pasażerowie wybierali wagony osobowe produkowane przez firmę H. Cegielski, które miały np.szczelne okna, dobre oświetlenie elektryczne, izolację akustyczną, a oparcia kanap łatwo rozkładały się do spania. Konkurującą z Cegielskim warszawska fabryka Lilpopa wyposażała składy kolejowe w wagony specjalne,w tym m.in. kąpielowe,gdzie podróżny mógł się odświeżyć, a także efektownie wykończone wagony dancing-bar, przystosowane do organizowania imprez tanecznych w tym sylwestrowych. 



Jednakże oprócz zakupienia luksusowych składów pospiesznych PKP zainwestowały też w pociągi dla turystów.Według złożonych przez kolej zamówień każdy popularny pociąg był zradiofonizowany, dysponował wagonem-bufetem z miejscem do tańca,a później wprowadzono też stoliki do brydża, szachów.



Pojawia się okazja do odbycia podróży składem retro, ciągnionym przez parowóz Ty42-107, który jednorazowo wyrusza ze stacji w Chabówce 22 lutego w swój pierwszy prawdziwie zimowy kurs. Odrestaurowane pieczołowicie zabytkowe wagony, będą ciągnięte przez równie prawdziwy parowóz, którym to składem przewiozą pasażerów na trasie z Chabówki do Zakopanego i z powrotem. 



Odbywające się cyklicznie i bardzo popularne wśród turystów majowe kursy z Nowego Sącza do Chabówki połączone są od lat z historycznymi inscenizacjami. Natomiast "Zimowy" przejazd ma mieć przede wszystkim charakter turystyczny, ale jak informują organizatorzy-atrakcji nie zabraknie.
Wstępnie wiadomo, że podróżujący będą się skupiać na turystyce, na Zakopanem, ale będą też częstowani regionalnymi potrawami. Podczas pobytu w Zakopanem, gdzie przewidziano 4-godzinny czas wolny, został przygotowany specjalny wyjazd kolejką na Gubałówkę.Dla odbywających podróż zimowym retro pociągiem będzie to dostępne za połowę ceny.



Z Chabówki, gdzie na co dzień w historycznej parowozowni wagony, lokomotywy poddawane są żmudnym pracom konserwatorskim i przywracającym im ich dawny blask, pociąg wyruszy około godziny 9.00. Powrót zaplanowano na godz. 17.30. Pomysłodawcami tego atrakcyjnego turystycznie wydarzenia są KF Studio, Nowosądeckie Stowarzyszenie Miłośników Kolei oraz Skansen Taboru Kolejowego w Chabówce. Dla miłośników historycznych podróży nowosądeczan zaplanowano specjalną, dodatkową komunikację. Pasażerowie retro pociągu zostaną dowiezieni do Chabówki i przywiezieni z powrotem specjalnymi autokarami. Szczegóły można znaleźć na stronie internetowej Stowarzyszenia Miłośników Kolei - www.nsmk.pl

Ci wszyscy, którzy zainteresowani są przejazdem muszą sobie zarezerwować na to cały dzień do późnego wieczora.Organizatorzy zimowego kursu pociągu retro zaplanowali także w Chabówce dodatkowe dla podróżnych atrakcje. Po powrocie z Zakopanego, gdy pełni niezapomnianych wrażeń wysiądą w końcu z zimowego retro pociągu, będą mogli uczestniczyć w ognisku z kiełbasą do pieczenia a także przewidziany jest pokaz sztucznych ogni.



Stare wróci choć na kilka chwil. Oddech parowozu, stukot jego kół, drewniane ławki ale i salonka- to coś czego brakuje na pięknym turystycznym szlaku dawnej kolei transwersalnej.



Zimowa sceneria Zakopanego i całego szlaku z Chabówki przez przykryte śniegiem Podhale, da niezapomniane wrażenia
Wagony w pociągu ogrzewane są parowo, niestraszne są im więc ewentualne perturbacje z prądem. Jak dziś jeździmy wiemy wszyscy, jak jeździło się kiedyś, warto przeżyć to samemu. 



Na naszych stronach znajdziecie też Państwo niezbędne informacje nt.:





  • Dla odświeżenia smakowitych wspomnień z Podhala warto poczytać o 

  • Zamiast standardowego maila wyślijcie naszą e-kartkę, a uszczęśliwi ona niejednego adresata. 



Liczymy na Państwa fotografie z Waszych wojaży po Podhalu. Najciekawsze zasilą nasz album e-kartek.

Skomentuj i podziel się tym artykułem z innymi na  acebooku - dziękujemy.

Opracowano z wykorzystaniem www.historia.newsweek.pl/
W tekście wykorzystano plakat PKP Cargo-Jubileuszowa Parowozjada 2014.
JG.



Rozkład jazdy


Noclegi

Pensjonat BacaPensjonat Baca
Poronin / Nocleg
Serdecznie zapraszamy do naszego ośrodka wypoczynkowego.
Villa Toscana Bed&BreakfastVilla Toscana Bed&Breakfast
Murzasichle / Nocleg i Restauracja
To jedyne miejsce na Podhalu, które zabierze Cię swoim wystrojem ...
DW U Tośki 1DW U Tośki 1
Murzasichle / Nocleg
Dom wczasowy "U Tośki" powstał zimą 1987 roku. Jest on jakby rodzinną tradyc
Restauracje

Karczma Litworowy StawKarczma Litworowy Staw
Białka Tatrzańska / Restauracja
Oferujemy potrawy kuchni góralskiej i polskiej.
Willa AltaWilla Alta
Bukowina Tatrzańska / Nocleg i Restauracja
Czarująca willa w najpiękniejszym miejscu widokowym w całej Bukowinie
AbsyntAbsynt
Nowy Targ / Restauracja
Serdecznie zapraszamy do naszej restauracji od wtorku do niedzieli od godzin

Warto przeczytać

E-kartki góry