IV Nowotarskie Zimowe Zawody Balonowe o Puchar PCD SALAMI
resetpowiększdrukuj

Tajemnicze Podhale

2014-11-22 //Wstecz
Tajemnicze PodhaleWybierając się na Podhale dotrzemy i do Kociego Zakątka, Sokolej Skały a także Kręciego Potoku. Penetrując podhalańskie bezdroża pójdziemy śladem to Jerzego Janosika, Franciszka Fucimiana-Szebesty i Wojtka Mateja. O kim i o czym mowa, poniżej.

Podhale to miejsce styku wielu kultur. Odkąd na ziemie te napływać zaczęli masowo w XIV i XVI w. tzw. wołoscy osadnicy (to mieszkańcy karpackich regionów dzisiejszej Rumunii), wraz z nimi zadomowiło się na dobre na Podtatrzu nazewnictwo i rzek i gór. Własnie wówczas w kronikach pojawiły się takie nazwy jak Dunajec, Poprad



Zanim jednak na ziemie te przybyli mieszkańcy Karpat, to już przebywali tu i osadnicy polscy, słowaccy, niemieccy, węgierscy. Rekrutowali się zazwyczaj z nizin społecznych. Uciekali przed coraz bardziej ciemiężącymi ich feudałami, kryli się przed ślepą Temidą, szukali szczęścia na dziewiczych terenach, chcąc zaczynać od nowa. 

Ta mieszanka kulturowa mocno odcisnęła swoje piętno na zwyczajach, kulturze, tradycji całego regionu. Najczęściej jednak spotykamy te widome znaki w najbardziej prozaicznych miejscach,wędrując po Podhalu i wybierając to czy inne miejsce na cel swojego spaceru.

Odczytujemy nazwę, czasem zastanawiamy się skąd taka a nie inna nazwa nierzadko dziwacznie brzmiąca.Mapa i wskazania szlaków pełne są takich przykładów. Na Podhalu są więc: 
  • Falsztyn, a jego nazwa pochodzi od go niemieckiego pierwowzoru- Falkenstein, polska nazwa-Sokola Skała,
  • Kacwin- od niemieckiego Katzwinkel - Koci Zakątek
  • Kiczora- od wołoskiego kiczora, inaczej- lesista góra
  • Kosarzysko- od wołoskiego koszar- to przenośna zagroda dla owiec lub bydła
  • Krempachy od niemieckiego Krummbach, co oznacza Kręty Potok
  • Przechyba od ukraińskiego prehyba, a to z kolei miejsce na grzbiecie
  • Dolina Strążyska od wołoskiego strąga, inaczej zagroda do dojenia owiec
  • Szpiglasowy Wierch od niemieckiego Spiessglanz, to antymon
  • Magorzyca od wołoskiego magura, czyli wysoka, odosobniona góra
  • Matragona od wołoskiego matraguna-po prostu wilcza jagoda.


Szereg nazw pochodzi od wyrazów gwarowych, jak np. 
  • Długie Młaki od młaka, czyli bagniska, moczary, mokradło, ot mokra łąka, 
  • Jarcowa Skałka to jarzec, czyli jęczmień, 
  • Kufa to gęba
  • Polica-półka.
Doskonale widać, że bliskość kultur wpływa na migrację wyrazów i często ten, który uważamy teraz za polski gwarowy, to faktycznie ma swoje korzenie w innym języku, co stwierdzamy podczas prób odkrywania ich faktycznego pochodzenia. Zdarza się, że nazwa szczytu, rzeki, przełęczy, doliny jest powielana w kilku językach, a o palmie pierwszeństwa, która nazwa pierwsza nie ma co nawet mówić. Obszar Podhala, a nawet szerzej całych Karpat, to przestrzeń, które ludzie postrzegają podobnie, przyswajając sobie będące w obiegu nazwy.


Ten obszar ma też swoich kosmopolitycznych bohaterów, niektórzy może o niezbyt czystych sumieniach, ale za to dobrze kojarzonych w obiegu ludowym.Ciężkie warunki,za to idealne do prowadzenia łupieżczego trybu życia, wabiły i kusiły różne ciemne charaktery, do podjęcia nie zawsze mile widzianej przez prawo wyjątkowo prywatnej inicjatywy gospodarczej.

Najsłynniejszy bodaj zbójnik Podhala, o którym bajają flisacy podczas spływu Dunajcem, to Jerzy (Juraj) Janosik i pochodził ze Słowacji, a przyznają się do niego też nasi górale. Wszedł do legendy jako ten co rabował bogatych i dawał biednym.Różnie z tym bywało. Najlepiej z hojności harnasia, zbója korzystały ich frajerki- czyli kochanice. Janosik dokończył zbójeckiego żywota umierając powieszony na haku podczas egzekucji w Liptowskim Mikulaszu, na Słowacji.



Bieda zmuszała do brania spraw w swoje ręce. Wielu harnasiów i ich podkomendnych zbóników wojowało z cesarskimi, wykorzystując naturalne walory Podhala, skutecznie umykając pościgowi. Najsilniej zbójnictwo rozwinęło się na przełomie XVII i XVIIIw. Najskuteczniej zbrojne grupy działały w rejonie Pilska i Babiej Góry. Proceder zbójecki był nader prosty, ich łupem padały dobra zrabowane po karczmach, dworach. Łupili kupieckie karawany. Nie oszczędzali też miast. Bardzo rzadko zbójnicy jednak tak na prawdę dzielili się swoim nielegalnym bogactwem z biedotą, która wówczas dominowała na Podhalu. Złapany zbójnik kończył raczej marnie. Kara śmierci była pewna, tylko jej rodzaj dyskusyjny. Ćwiartowano, łamano kołem, wbijano na pal, rozrywano końmi, wieszano za poślednie ziobro. Wachlarz możliwości spory, cierpienie nieuniknione, efekt zawsze ten sam.O dziwo ten ostatni sposób uśmiercania, nie tylko w opinii mieszkańców Podhala ale i sąsiednich regionów, uchodził za najbardziej honorowy. Przeciwieństwem tej opinii była kara śmierci przez powieszenie. Zbóje, harnasie, którym udało się zbiec katowi sprzed jego marsowego oblicza, wznosi li zazwyczaj modły dziękczynne w ofierze do św. Jana Chrzciciela, który był ich patronem. Zrabowane dobra, szczęśliwie wyzwoleni od kata zbóje, często przeznaczali na tzw. wota dziękczynne i przebłagalne za uprawiany zbójecki proceder.Lokowano więc kapliczki przydrożne, często spotykane na górskich szlakach, w tym na Podhalu. Posuwano się nawet do fundowania kościołów-są takie i w: 
  • Dębnie Podhalańskim, 
  • Lipnicy Wielkiej, 
  • Nowym Targu-kościół cmentarny.


Jednym z ostatnich praktykujących na Podhalu zbójniczy proceder był Wojtek Mateja. Zgnił ponoć w więzieniu w Wiśniczu, gdzie odbywał karę pozbawienia wolności.
Proceder był to może i dochodowy ale za to o szczególnym zagrożeniu dla życia i zdrowia. Wyznaczane nagrody za głowę szczególnie aktywnych zbójów kusiły i to skutecznie. Niejaki Ondraszek, a właściwie Franciszek Fucimian-Szebesta, działał na Beskidzie Śląsko-Morawskim. Nagrodę za jego głowę w wysokości 100 florenów odebrał nie kto inny jak jego kompan z kompanii zbójnickiej,niejaki Juraszek z Malenic, który pozbawił żywota herszta bandy podczas biesiady w karczmie na Morawach.

Współczesny świat żywi się tego typu historiami, dostrzegając w nich i słusznie elementy tradycji, kultury. Dla wędrujących szlakami górskimi ciekawą informację będzie to,że wytyczono nawet specjalny szlak zbójnicki, który łączy ze sobą kilkadziesiąt miejsc utożsamianych z działalnością tutejszych zbójników.
O zbójach opowiadano,śpiewano, malowano ich na szkle,opisywano w literaturze, a współcześnie filmowano ich przygody. Wzmiankowali o nich i to na poważnie: 
  • Seweryn Goszczyński, 
  • Jalu Kurek, 
  • Jan Kasprowicz, 
  • Jarosław Iwaszkiewicz, 
  • Kazimierz Przerwa Tetmajer i inni.
W okolicy funkcjonują w świadomości lokalnych społeczności takie miejsca, które związane są działalnością zbójecką jak:
  • zbójnicki Turbacz,
  • Obidowa-miejsce spotkań zbójników,
  • zbójecka jaskinia na Jaworzynie Kamienickiej,
  • Klikuszowa-zbójnicka wieś,
  • zbójnicka przełęcz Borek,
  • zbójnickie skarby w Dolinie Kamienicy,
  • Stare Wierchy i zbójnicka karczma.

Może gdzieś w jaskini, starym szałasie, pod figurą, podłogą starego domu lub w jaskini czeka na swój dzień ukryty przez  zbójników skarb. Znalazł nie znalazł przespacerować się 
jednak warto.

Na naszych stronach znajdziecie Państwo niezbędne informacje nt.:
Skomentuj i podziel się tym artykułem z innymi na  acebooku - dziękujemy.


Opracowano z wykorzystaniem pozycji Katarzyny Ceklorz "Babcyne korole-z etnografii południowej Polski".
JG.


Rozkład jazdy


Noclegi

Dom Wczasowy HalnyDom Wczasowy Halny
Murzasichle / Nocleg
Serdecznie zapraszamy wszystkich tych z Państwa, którzy cenią sobie komfort.
WILLA MARTAWILLA MARTA
Szczawnica / Nocleg i Restauracja
To najciekawszy budynek pod względem architektonicznym w Szczawnicy.
MicherdaMicherda
Niedzica / Nocleg
Ośrodek położony jest w malowniczym regionie Spisza. W bliskiej odległości m
Restauracje

Willa TatryWilla Tatry
Kościelisko / Nocleg i Restauracja
Willa Tatry to miejsce wyjątkowe, magiczne, powstałe z pragnienia podzieleni
Restauracja U StudniaraRestauracja U Studniara
Murzasichle / Restauracja
Wyśmienita kuchnia polska i włoska, sale o niepowtarzalnym wystroju...
Góralsko StrawaGóralsko Strawa
Nowy Targ / Restauracja
Zachodźcie do nowyj miescańskiyj karcmy, co sie nazywo: "Góralsko Strawa".

Warto przeczytać

E-kartki góry